Świat jest mój

piątek, 4 marca 2016

Indie drugie podejście

Czemu znowu jestem w Indiach? Przecież ostatnim razem obiecałam sobie, że NIGDY WIĘCEJ, że śmierdzi, jest nielogicznie, a hałas i brud wokół. Przekonał mnie fakt, że południe Indii jest zupełnie inne niż reszta kraju i towarzystwo 😊
Wylądowałam w Cochi  i od razu na lotnisku pierwsze zderzenie - najpierw z lepkim upałem (a była 4 nad ranem) oraz lokalnym sposobem załatwiania spraw. Ja doleciałam do Indii, odebrałam e-wizę na lotnisku a moja walizka... Została w Abu Zabi. Z godzinę 3 różne osoby wypełniały papiery, które miały spowodować, że dostanę rekompensatę od linii lotniczych Etihad oraz co ważniejsze walizkę z zawartością na adres hotelu, w którym się zatrzymałam. Dobrze że miałam cos wcześniej zarezerwowane 😊.
Czemu zawartość taka ważna? Ciuchy bym pewnie odkupiła, kosmetyki też, ale wiozłam prawie 5 kg gadżetów i frykasów dla Wojtka  😊 niepowetowana strata by była. W końcu rekompensata wypłacona, papiery podpisane, cło zaocznie załatwione, jeszcze tylko 47km taksówką i położę się spać 😊
Walizkę dowieźli pod same drzwi, tyle, ze 12 h później. Troche mi było gorąco w trampkach, cały dzień ale dobrze, że miałam szczoteczkę do zębów i letni zestaw ciuchów w podręcznym.
Jest po 18tej.
Siedzę na murku przy plaży, piszę i obserwuję zachód słońca. Wokół setki ludzi, zarówno lokalesow jak i turystów. Przyjemnie wieje od oceanu. Szkoda tylko, że gdzie okiem nie rzucę tam brud, śmieci,  resztki ryb i orzechów kokosowych. Nie ma krów 😊.


Trochę później.
W pokoju przyjemny chłodek, 27stopni.

piątek, 1 stycznia 2016

Podróżnicze plany na 2016

Wymyśliłam coś na 2016 rok... 

Zainspirowała mnie Monika M. opowieścią o swojej koleżance, która na swe 50 urodziny miała wymyślić 50 rzeczy (wydarzeń, sytuacji, itp) których dotychczas nie zrobiła a jednak by chciała. A na dodatek ma te rzeczy zrealizować w roku swoich 50 urodzin.

U mnie w tym roku zmiana kodu na 4 z przodu, więc też wymyśliłam sobie przygodę :)
Chcę ten rok wyjątkowo dobrze zapamiętać - dobrze, szczęśliwie, emocjonalnie, tak po mojemu - czyli... w podróży. :)

Chcę, by ten rok był rokiem PODRÓŻY.

Zaczynam już w styczniu wyjazdem bardzo krótkim, ale intensywnym.
Plany na kolejne miesiące też już są, będę ujawniać z czasem :)

Trzymam za siebie kciuki! Was też poproszę :)



poniedziałek, 9 listopada 2015

Bella Italia... po raz kolejny w tym roku

Dopiero sobie uświadomiłam, że znowu byłam we Włoszech. Nie, to nie to, że miałam zaćmę jakąś, ale, że nie wiem który to już raz w Italii.

Nie zabrakło pizzy i pięknych widoków no i oczywiście wina....

poniedziałek, 13 lipca 2015

Rzymskie wakacje

Lipiec w Rzymie - no cóż jak ma być ciepło to po całości :)

Zwiedzanie, wino, pizza, pasta, dobre towarzystwo... tak powinny wyglądać wakacje, mimo że 3 dniowe :)

piątek, 23 maja 2014

Pojedziemy do Pizy na....

Wystarczył impuls. 
Przelot Gdańsk-Piza-Gdańsk tańszy niż pociąg do Warszawy, więc nad czym się zastanawiać. Przedłużony weekend w Toskanii czas zacząć.

Babski wypad, dobre humory, myśl o winie i pizzy i co nam więcej do szczęścia potrzeba? OK. dobra pogoda też się przyda, ale na koniec maja we Włoszech chyba można liczyć?
W Pizie na lotnisku czekał już na nas zarezerwowany wcześniej samochód, na liczniku niespełna 14tys km, więc mamy zamiar dołożyć parę setek... Hotel, rzucamy plecaczki i śmigamy na nocne zwiedzania miasta.
Pierwsze spostrzeżenie - "ta wieża rzeczywiście jest krzywa" ;)

Plan mamy napięty - ciekawe co uda nam się zrealizować.